Myśleliście kiedyś o tym jak rodzice, rodzeństwo, książki, ważni dla was ludzie mieli wpływ na wasze życie, wybory. Ja nazywam siebie szczęściarzem. Miałam tatę i mam mamę którzy zawsze we mnie wierzyli. Mama do dziś pisze pod moimi postami… „Brawo! Nikt cię nie zatrzyma!” tekst do niewiem jak to będzie Tekst - Płomień 81 "To nie jest kiepskie bla bla, to zabije cię jak Kain Abla Klasyczne jak Duck Down rap propaganda Znamy kilka miejsc niebezpiecznych jak Bagdad Znamy wielki stres z nami dobry tekst, dobry panczlajn Ty" Lyrics to KOBiK Nie wiem jak Ty: B.O.R 1.0.2 Ja i moja kapela dobrze kumamy co jest pięć w temacie Nie wiesz jak to odbierać ale na szczęście nie culpa mea raczej Nie podoba mi się rap wasz dlatego nie jesteśmy na siema nawet Jak dalej to nie dociera Dlatego właśnie #nieWiem jest dedykowane nie tylko maturzystom, ale również uczniom klas młodszych, którzy chcą uzyskać solidne podstawy przed kluczowym momentem przygotowania do matury. Nie gwarantuję, że #nieWiem będą lekiem na całe maturalne zło i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nadrobimy zaniedbania językowe Plik Jeden Osiem L 5 Minut pobrano z ulub pl.mp3 na koncie użytkownika ziom3-8 • folder Nowy folder (2) • Data dodania: 23 paź 2012 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. "Nie wiem Nie wiem Nie wiem jak to będzie, ziom /8x Nie pytaj sie mnie Ej, jak to dziś będzie Ja dziś nie przejmuje się Nie, nie Nowy skład wspiera mnie I mamy wysrane na te laski Tam nagrzane One siedzą" . [Intro: Rafał Walentynowicz] O 15:30 Solar i Białas w asyście ochroniarzy, policji i straży miejskiej pojawili się w Liceum im. Batorego w Warszawie. Ich wizyta trwała niespełna 15 minut i nie zakłóciła matur, które odbywały się w tym samym czasie [Zwrotka 1: Mata] Wstałem jak co dzień rano i się okazało, że świat poj*bało Dzwonią telefony u mnie na chacie Dzwonią telefony moim ziomalom Chcą wiedzieć wszystko o Macie, wszystko o Pato Dyrka wku*wiona chodzi w tę i we w tę po sekretariacie I myśli nad karą dla mnie za to, że Jestem wku*wionym dzieciakiem Jestem zniszczonym dzieciakiem Leżałem w zamszowym płaszczu na Emilii Plater I bеzdomny kupił herbatę mi, żebym nie zamarzł Widziałеm kokę i widziałem xanax Jak graliśmy w poker bez ubrań w gimnazjum To poje*ane no, ale leżę na podłodze i czekam na karę Oczy przekrwione jakbym dostał gazem Pół litra na głowę popite browarem Mój ziomo to ja... Błagam nie mówcie tego mojej mamie [Refren: Mata & Tomasz Knapik] Trap life (Whoo), Młody Matczak Gdyby nie licencia poetica czekałby mnie poprawczak WWA, big boy, słyszę tylko 'bla, bla' (Młody Matczak) Ay, to moja patoreakcja (ay, ay, ay) To moja patoreakcja (MAT, Młody Matczak) Ay, to moja patoreakcja (ay, ay) To moja... uh (MAT, Młody Matczak) To moja patoreakcja [Zwrotka 2: Mata] Mojej mamie, uśmiechnięte panie zaprosiły ją na śniadanie w Polsacie Chcą wiedzieć wszystko o Pato, wszystko o Macie, przecież i tak nie skumacie Radio ZET czeka pod szkołą na ostatni dzwonek z kamerą i mikrofonem Pytają o nas i o to czy handlujemy mefedronem, potem szybki wywiad z wicedyrektorem Ktoś straszy mnie pozwem o zniesławienie, a ktoś protokołem Nie czuję się dobrze, ja pier*olę Ale w sumie przepraszam, Batory był tylko symbolem, a bluzę musiałem założyć I każdy normalny to w sumie zrozumiał... oprócz Krystyny Pawłowicz Kretynie po co to robisz, piszą mi w DM sfrustrowane matki o demoralizacji Ich dzieci i rodzin, a ja tylko mówię jak żyją, to wy mówiłyście jak mają to robić Nie wiem o co chodzi, pół Polski wchodzi mi do głowy (ay, ay) (nie wiem o co chodzi) Chciał posłać do wojska mnie Jakimowicz Mój ziomo się zna z twoim synem, więc co ty pier*olisz Moim rodzicom, co zrobiłbyś mi jako rodzic? Słucha tego Żabson i Robert Makłowicz Słucha tego Masno, prezydent i Włodi Więc nie mogę zasnąć, gada o mnie miasto, a ja siedzę na chacie i wcinam pierogi Pod kocem z herbatką jak baby Yoda, czytam Fakt Bo moja morda jest pod okładką Przekroju i Vogue'a, paparazzi horda chce nas wziąć, nas dorwać [Refren: Mata & Tomasz Knapik] Trap life (Whoo), Młody Matczak Gdyby nie licencia poetica czekałby mnie poprawczak WWA, big boy, słyszę tylko 'bla, bla' (Młody Matczak) Ay, to moja patoreakcja (ay, ay, ay) To moja patoreakcja (MAT, Młody Matczak) Ay, to moja patoreakcja (ay, ay) To moja... uh (MAT, Młody Matczak) To moja patoreakcja [Zwrotka 3: Mata & Zbigniew Stonoga] Napisał mi jakiś Kacper, że jestem pier*olonym bananowcem Jak Peja docenił, usunął wiadomość w tej apce A mi został tylko banan na mordzie Robię fotę w Żabce i robię w Biedronce A jak już zarobię kaskę To oddam rodzicom za edukację i kupię cztery wille na Marymoncie Chociaż już mają ze cztery inne Szukają afery media debilne, ay Wiadomo, czym pachnie ich zachowanie podłe Kocham moją mamę i tatę Pier*olę tylko patologię Mój ziomo to zrobił z czternastką jak sam miał 13 Z zdjęła mu zębami spodnie A media PiSowskie chciałyby zająć się Matą-seniorem To święty człowiek A to co robię jest moim wyborem I sam za to kiedyś odpowiem Ale najpierw odpowiem wam Więc słuchajcie uważnie: Je*ać Telewizję Polską Jacek Kurski - ch*j ci w dziąsło (Przestań mi ku*wo rodzinę prześladować) Bo chciałbym w spokoju dorosnąć Moi ludzie rządzą Mój ziom palił crack jak miał bardzo mało lat Ale wyszliśmy na prostą i ch*j Dzielę Polskę na pół jak zabór pruski Mówi o mnie Kuba Wojewódzki Pomorze, Śląsk, wojewoda łódzki Dziennikarz Rudzki i Tomasz Ćwiąkała W szkole na WOSie - pała, język francuski - pała Język polski - dwója z minusem, bo mało kto wierzył w Michała Dziś moja lektura jest omawiana Na seminariach, w karaoke barach Na rekolekcjach, przy stole w Wigilię, przy puszce browara i w je*anych Stanach Na WOSie, polskim (naura) Zrobiłem zamach, bo nie lubię zasad Język francuski, i pała, i pała, i pała, i napisała o mnie francuska prasa Super Niania i twój masażysta Głupim ku*wom leci piana z pyska Tydzień do świąt, a ja mam singla Wyżej na Top 50 Spotify niż "Last Christmas" Wow, "Let it Snow" Ay, i Mariah Carey, wow Robimy włam do mainstream'u Wpada mi spam jak w ch*j dymu do płuc Special One jak Mourinho Na Powązkach pomału kopią mi grób Huff, huff, huff, jak mam się czuć? Huff, huff, huff, jak mam się czuć? Jak mam się czuć? Zwykły szary chłopak Kiedy z nieba leci pier*olony brokat Kiedy Gosia Halber lekką ręką porównuje go na FB do Olgi Tokarczuk Dali się ponieść fantazji Nobla dostanę jak kupię se Marka z West Hamu do mojego składu w Fantasy Albo jak tylko odstawię te blanty Mamo, ja latam Za roku wykupię billboard na Manhattan jak Sfera Ebbasta Pato-protoplasta Kraje, kontynenty, miasta - zwiedzę z drużyną jak Bilbo i Zlatan Słyszeli nas wszędzie, 33 - waka -waka 40 koła ludzi pod sceną, a widzieli w nas tylko łaka, i łaka, i jeszcze jednego łaka Zagramy w Tokio, w Londynie, w Toronto jak Baka Ziemia to rondo, ja wchodzę w to driftem tak jak Sonik Rafał na Dakar No bo chciałbym skakać ze szczęścia na World Tour, haha I dopiero wtedy pokażę wam wszystkim jak możecie zrobić dookoła świata czyli Mata oficjalnie pozamiatał (haha, ay, brrah) [Outro: Tomasz Knapik] No trudno jest z dwóch słów wykrzesać więcej Uliczny grajek Lyrics[Zwrotka 1]Żyjemy w cynicznym świecie, tu króluje kult papierkaLepiej trzy dni jak król niż cały miesiąc jak żebrakMamy piękne życie, ale gówno płatny etatMiałem tak nie robić, ale chyba przypierdolę w melanżWiem, wiem trudno jest nieraz, ale się kręciCzynić Ziemię rajem, nie wiem ziom gdzie trafimy po śmierciRap to ruletka, lecz nie idę na ustępstwaJak mówił mój ziom Rudy "ból mija, duma jest wieczna"Życie na gawędach, życie na kolędachKiedy nadchodzi weekend tylko myślisz jak się zerwaćW banku rezerwa, ale z marzeń nie rezygnujJedno mamy wspólne, całe życie na rauszykuLubię chwile postać, złoto z monopolowegoNie denerwuj się żabulku, przyniosę ci coś słodkiegoHajs mi się nie zgadza, już chyba tak być musiW sumie hip-hop jest piękny tylko ludzie to kurwy[Refren] x2Krzycz hip-hop, krzycz hip-hopI nie zmienia się nicIzabelin żyje tym, Jelonki żyją tymChłopaki szyją rym na miarę, uliczny grajek[Zwrotka 2]To zaczęło się niewinnie jak w piątek nieśmiały browarA skończyło się jak zwykle już na poździeranych nogachMimo wszystko to wszystko co mam prócz tego kacaCzęsto rozpierdolony łeb, mało co się zgadzaPrzestań, nie chcę kazań, proszę oszczędź tanich przysłówNie mam dziesięciu lat, pieniążek załatwi wszystkoNie potrafię kraść, sam też nie dam się okradaćJa kryzysu nie odczułem, bo rzadko tu miałem sianoJuż dwadzieścia dwa, choć strzeliło to jak pięć latW muzyce jak w życiu więcej rozumu niż szczęściaWięcej farta niż myślenia, na ulicy zwykleAle jak komuś podpadnę zawsze jakoś się wywinęMamy tusz na rękach, te lamy tusz na rzęsachJak wpadam butem do studia zostawiam wyplute płucaA próbowali pluć, lecz cię rozczaruję dziśBo mimo wszystko oni idą po wszystko[Refren] x2[Zwrotka 3]Siemano, eMeNeS ziomuś piję twoje zdrowieWiem różnie bywa, niech się w końcu poukładaKurwa u mnie to samo, kolejny dzień, wypluwam ranoTo nie jest dobre życie, myślę se nie wartoW jakim żyjesz świecie, kto ci poda rękęNa dobre i złe, albo nigdy więcejMoja rada ziomek odpowiadaj sam za siebieWiem, że świat to kurwa, jak żyć panie premierMoi ludzie za mną, moi ludzie ze mnąMamy swój kawałek nieba i nie wszystko nam nie jednoProszę wybacz, nie chciałem ci tego mówić w oczyBiorę życie jakie jest, nie królewny jednej nocyTo zaklęty krąg, chłopaku uliczny grajekWuWuA, Wola, Mokotów, Bielonki, Bemowo razemHip-hop to nasze życie, to nasze życie ziomekWciąż idziemy dalej, to nie koniec[Refren] x2[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

niewiem jak to będzie ziom ulub